spotkania na wschodzie
pl ru

Kultura, Inne

ŚWIĘTY KRZYSZTOF

Według legendy, Krzysztof był olbrzymem o ogromnej sile pragnącym służyć największemu, najodważniejszemu panu. Zaczął więc takiego szukać. Kiedy jeden z potężnych monarchów przeżegnał się słysząc wymawiane imię szatana, Krzysztof postanowił służyć diabłu. Wkrótce jednak zauważył, że ten unika krzyża, że krzyż wzbudza w nim ogromny strach. Krzysztof porzucił więc swego dotychczasowego pana i od tej pory pragnął służyć tylko Jezusowi.

328px_BStrozziCristof1
Bernardo Strozzi  -- Święty Krzysztof

Dokładniej z wiarą chrześcijańską zapoznał go pewien pustelnik, on też nakazał Krzysztofowi przenoszenie ludzi przez rwącą rzekę. Pewnego razu o przeniesienie poprosiło małe dziecko. Im dalej olbrzym wchodził w rzekę, tym bardziej ciążyło mu trzymane na ramieniu dziecko. Coraz bardziej też podnosił się poziom wody. Ostatkiem sił Krzysztof doszedł na drugi brzeg. Przez głowę przemknęła mu myśl, że choćby cały świat przenosił na swoich barkach, nie byłoby mu tak ciężko. Wówczas dziecko powiedziało, że olbrzym nie tylko świat, ale i Stworzyciela tego świata przeniósł. Oto bowiem pod postacią dziecka objawił mu się Chrystus, który następnie ochrzcił przewoźnika imieniem Krzysztof (gr. niosący Chrystusa) i przepowiedział mu męczeńską śmierć.

Od tej pory Krzysztof stał się jeszcze gorliwszym chrześcijaninem. Umartwiał się, pościł, posługiwał bliźnim, nauczał słowem i przykładem. Wkrótce też został pojmany i wrzucony do lochu. Postawiony przed sądem, nie wyrzekł się wiary, mimo iż poddano go torturom; m.in. nałożono mu na głowę rozgrzany hełm, położono na rozgrzanej ławie, polewano gorącym olejem. Krzysztof nie odniósł żadnych ran. Cudownie ocalony jeszcze bardziej sławił swego Boga. Nawróciło się wówczas wiele ludzi, nawet prześladujący olbrzyma cesarz.

Krzysztof zginął śmiercią męczeńską za panowania cesarza Decjusza w III wieku n.e. Kult świętego poświadcza się od VI wieku. Krzysztof jest jednym z tzw. Czternastu Wspomożycieli i patronem wszystkich podróżnych. Modlitwa do niego chroni przed niespodziewaną śmiercią, bez sakramentu namaszczenia. Na swojego patrona obrało go również miasto Wilno.

Komentarze użytkowników
+ Dodaj komentarz
Wpisz swój komentarz oraz wypełnij pole Nazwa użytkownika!
Twój komentarz:
Nazwa użytkownika: