spotkania na wschodzie
pl ru

Kultura, Inne

ŚWIĘTY KAZIMIERZ JAGIELLOŃCZYK, KRÓLEWICZ

Król Kazimierz Jagiellończyk zdając sobie sprawę jak ważne jest wykształcenie jego synów, utworzył na Wawelu coś w rodzaju prywatnej, domowej szkoły. Na jej potrzeby wydzielono część zamku, przydzielono królewiczom osobną służbę. Zajęcia szkolne odbywały się według ścisłego harmonogramu, obowiązywała dyscyplina i posłuszeństwo. Nie pobłażano uczniom tylko dlatego, że pochodzą z królewskiego rodu. Uczono ich przede wszystkim języków obcych, sztuki wojskowej, teologii. Rozwijano w nich umiejętność pisania listów i przemawiania do poddanych. (Królewicz Kazimierz swe pierwsze publiczne przemówienie wygłosił wiosną 1459 roku, gdy miał 10 lat.) Nauczycielami Kazimierza byli: kanonik krakowski Jan Długosz i Kallimach. Do bierzmowania przygotowywał go Jan z Kęt, profesor filozofii i teologii Akademii Krakowskiej (dziś święty), a spowiednikiem królewicza był bernardyn, Szymon z Lipnicy (dziś również święty).

Kazimieras
Św. Kazimierz Jagiellończyk (obraz nieznanego artysty ok. 1520)

Kazimierz często rozmyślał przed Najświętszym Sakramentem, codziennie uczestniczył w Eucharystii, przyjmując Komunię Świętą. W 1472 roku wraz z całą królewską rodziną udał się na Jasną Górę. Tam wszyscy zostali przyjęci do Konfraterni Zakonu Paulinów. Najprawdopodobniej tam też, przed obliczem Matki Bożej Częstochowskiej, królewicz złożył ślub dozgonnej czystości i oddał się w niewolę Maryi. Często powtarzał, że największą dla niego przyjemnością jest modlitwa w kościele, że u stóp ołtarza mógłby przebywać jak najdłużej.

I faktycznie od najmłodszych lat, mimo licznych obowiązków zawsze znajdował czas na rozmowę z Bogiem i na Mszę świętą. Nieraz znajdowano go o świcie drzemiącego na posadzce w zamkowej kaplicy lub przed zamkniętymi drzwiami kościołów. Mówiono o nim, że częściej jest w świątyni niż na zamku. Rada Królewska właśnie w nim upatrywała następcę tronu, mimo iż królewicz powtarzał, że nie jest łakomy na to królestwo, bo do innego stworzył go Pan Bóg. Król opinię Rady podzielał i postanowił przygotować syna do czekających go zadań.

Najpierw uczynił Kazimierza namiestnikiem na Koronę - młody królewicz urzędował w Radomiu. W pamięci poddanych zapisał się jako władca gospodarny, sprawiedliwy, dbający o ubogich, pokrzywdzonych. W 1483 roku ojciec wezwał go do Wilna, tam powierzył mu funkcję podkanclerza koronnego.

Kazimierz w sposób szczególny troszczył się o rozwój chrześcijaństwa na Litwie, pragnąc godnie kontynuować dzieło rozpoczęte przez dziada, Władysława Jagiełłę. Zabiegał o sprowadzenie księży, gdyż wielu poddanych żyło jeszcze w pogaństwie. Pragnął wybudować nowe świątynie zbierał fundusze na ten cel. Król wzywając królewicza na Litwę miał nadzieję, że panujący tam klimat wzmocni syna, pomoże w walce z gruźlicą. Jednak Kazimierz czuł się coraz gorzej, zdawał sobie sprawę, że nie pozostało mu wiele czasu.

Pod koniec 1483 roku Kazimierz wyruszył z Wilna, ale jego orszak, czy to z powodu mroźnej zimy, czy też pogłębiającej się choroby królewicza, zatrzymał się w Grodnie. Tu 4 marca 1484 roku zmarł. Ciało Kazimierza przewieziono z Grodna do Wilna, pochowano je w kościele katedralnym, w kaplicy, do której za życia królewicz często przychodził na modlitwę.

Bardzo szybko do grobu Kazimierza zaczęli przychodzić mieszkańcy Wileńszczyzny i całej Litwy. W 1501 roku proboszcz katedry wileńskiej, ks. Erazm Ciołek, udał się do Rzymu i podczas spotkania z papieżem Aleksandrem VI opowiedział o trwającym już od dwudziestu lat kulcie Kazimierza. Proces kanonizacyjny rozpoczął się już w 1517 roku, niestety w jego trakcie zmarł papież Leon X, a wskutek splądrowania papieskiej kancelarii przez oddziały cesarza niemieckiego zaginęły wszelkie dokumenty dotyczące procesu. Dopiero w 1602 roku papież Klemens VIII ogłosił Kazimierza świętym. Wiadomość tę na całej Litwie, a szczególnie w Wilnie powitano z wielką radością.
10 maja 1604 roku rozpoczęły się wielkie uroczystości, ich głównym punktem było przekazanie daru papieskiego - chorągwi z wizerunkiem świętego Kazimierza.

Podczas pielgrzymki na Litwę, w 1993 roku papież Jan Paweł II modlił się przed relikwiami świętego królewicza. Święty Kazimierz jest patronem Polski i Litwy, a także Wilna i archidiecezji wileńskiej oraz Radomia i archidiecezji radomskiej. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości w 1991 roku uroczystościom ku czci świętego królewicza
(4 marca) nadano rangę święta państwowego. Jest również czczony jako patron ładu w życiu społecznym i wzór dla sprawujących władzę.

Jego wstawiennictwu przypisuje się także kilka zwycięstw militarnych, np. w 1518 roku Rosjanie otoczyli miasto Połock, na odsiecz ruszyło wojsko, ale wezbrana Dźwina przecięła im drogę. Gdy żołnierze stali nad wzburzoną wodą, nie wiedząc, co czynić, pojawił się przed nimi młodzieniec na białym koniu i w jasnym stroju. Skoczył w spienioną wodę pokazując dogodne miejsce do przejścia, wojsko ruszyło za nim i wkrótce najeźdźca odstąpił od miasta. W nieznajomym rozpoznano św. Kazimierza, również rok później miał się przyczynić do zwycięstwa wojsk polsko-litewskich nad moskiewskimi. W 1604 roku przed wyruszeniem na kolejną wyprawę wojenną ze Szwedami do Świętego modlił się Jan Karol Chodkiewicz, później - mimo przeważających sił wroga - odniósł zwycięstwo pod Kircholmem.

Szczególnym uczczeniem pamięci świętego królewicza jest uroczystość tzw. wileńskich Kaziuków, czyli organizowany od prawie czterystu lat jarmark. Jest to najważniejsze święto Wilna, rozpoczyna się 4 marca Mszą św. w katedrze wileńskiej i modlitwą przy grobie Świętego królewicza.

Komentarze użytkowników
+ Dodaj komentarz
Wpisz swój komentarz oraz wypełnij pole Nazwa użytkownika!
Twój komentarz:
Nazwa użytkownika: