spotkania na wschodzie
pl ru

Kultura, Inne

SŁUGA BOŻY O. SERAFIN ALOJZY KASZUBA

Święcenia kapłańskie otrzymał 11 marca 1933 roku. Następnie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim (tytuł magistra otrzymał w 1939 roku).

o_kaszuba
O. Alojzy Kaszuba

Na wakacje wyjechał w rodzinne strony, do Lwowa. Tam też zastał go wybuch wojny. Widząc pogarszającą się sytuację ludności, szczególnie brak kapłanów, którzy albo zostali wywiezieni w głąb Rosji, albo zabici postanowił, za zgodą przełożonych, pozostać. W 1940 roku podjął się pracy duszpasterskiej na Wołyniu, gdzie nacjonaliści ukraińscy mordowali polską ludność, palili polskie wsie i miasteczka. Ojciec Serafin pokonywał ogromne odległości, nie zważając na ciągłe niebezpieczeństwo śmierci. Szedł wszędzie tam, gdzie potrzebny był kapłan.

W 1945 roku uzyskał uprawnienia duszpasterskie na całą ówczesną diecezję łucką. Sowieci dobrze zdawali sobie sprawę z działalności o. Kaszuby, dlatego próbowali utrudnić mu pracę, ścigali go. Widząc, że cieszy się dużym autorytetem u katolików  zaczęli zakonnika oczerniać w prasie, oskarżać m.in. o nadużycia. W końcu w 1958 roku z polecenia komunistycznych władz musiał opuścić miasto Równe, ale - mimo urzędowego zakazu - nadal pełnił swe duszpasterskie obowiązki. Od tej pory należał do tzw. duszpasterzy wędrownych. Nie mieli oni stałego meldunku i mieszkania, często też nie posiadali dokumentu potwierdzającego tożsamość. Wierni znali ich nierzadko tylko pod przybranym nazwiskiem lub pseudonimem. Tacy kapłani umieli szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce, co utrudniało inwigilację ze strony służb bezpieczeństwa. Z wiernymi spotykali się w wybranych prywatnych domach, przeważnie wieczorem lub nocą. Do dziś zachowało się kilka ołtarzyków domowych, przy których o. Serafin odprawiał Mszę świętą. Zakonnik wyjeżdżał również na Podole, Polesie i Wileńszczyznę. Cały czas starał się być tam, gdzie mógł się przydać. Jesienią 1963 roku udał się do Kazachstanu, gdzie nadal przebywało wielu Polaków wywiezionych przez sowietów. Stamtąd docierał na Syberię, tam duszpasterzował wśród Polaków i Niemców. Aresztowano go za włóczęgostwo i osadzono na pięć lat w sowchozie Arykta, gdzie pracował jako pastuch, cały czas pełniąc również swe kapłańskie obowiązki, za co przeniesiono go do sowchozu Arszatyńsk. Zwolniony został w 1966 roku, zatrzymał się wtedy w Akmolińsku i kontynuował swą duszpasterską pracę. Po ponownym zatrzymaniu został osadzony w domu starców i kalek, skąd uciekł i znów wrócił do swych obowiązków.

W 1968 roku poddał się operacji płuc i jeszcze niezupełnie wyleczony zdecydował się wrócić na Wschód, do Kazachstanu. Pomimo starań, nie otrzymał zgody na legalną działalność kapłańską. Jeździł więc z miejsca na miejsce - bywał w Taszkiencie, Nowosybirsku, Krasnojarsku. Nawet w tajdze odnajdował Polaków. Cały czas był śledzony. 19 września 1977 roku przybył do Lwowa. Dzień później zmarł. Z polecenia władz sowieckich pogrzeb był bardzo skromny.

Komentarze użytkowników
+ Dodaj komentarz
Wpisz swój komentarz oraz wypełnij pole Nazwa użytkownika!
Twój komentarz:
Nazwa użytkownika: